Aureola nad Nazaretem

OLYMPUS DIGITAL CAMERADzisiaj przypada 73. rocznica męczeńskiej śmierci naszych jedenastu Sióstr z Nowogródka. Wczesnym rankiem spotkałyśmy się w kaplicy, by przejść razem z nimi te ostatnie chwile ich ziemskiego życia, tak jak to miało miejsce w lasku nowogródzkim w 1943 roku.

Niepokoje Drugiej Wojny Światowej nie omijały ziemi nowogródzkiej. Kiedy po okupacji sowieckiej do Nowogródka wkroczyły wojska niemieckie nastąpiła chwilowa odwilż. Było to jednak pozorne uciszenie. Okupanci rozjuszeni działaniami partyzantów zaczęli bez żadnych skrupułów dokonywać masowych aresztowań i zbrodni. W nocy z 17 na 18 lipca 1943 r. zatrzymali okołu 120 osób – ojców i członków polskich rodzin – z zamiarem rozstrzelania.

Ludzie przerażeni zaistniałą sytuacją, dotknięci bólem straty przychodzili ze łzami do sióstr dzieląc się swoją tragedią. Siostry czuły, że są bezsilne. Jedyne co mogły im ofiarować to współczucie i modlitwa… S. Stella w obliczu tej sytuacji wypowiedziała znamienne słowa: „Mój Boże, jeśli potrzeba jest ofiara z życia, niech raczej nas rozstrzelają, aniżeli tych, którzy mają rodziny – modlimy się nawet o to”. Parę dni później, gdy rozeszła się wieść, że na liście poszukiwanych przez gestapo znajduje się jedyny kapłan posługujący w okolicy – ks. Aleksander Zienkiewicz s. Stella ponowiła gotowość sióstr do ofiary: „Boże, mój Boże, Ksiądz Kapelan jest o wiele potrzebniejszy na tym świecie niż my, toteż modlimy się teraz o to, by Bóg raczej nas zabrał niż Księdza, jeśli jest potrzebna dalsza ofiara”.

Nie trzeba było długo czekać by Bóg wysłuchał modlitwy sióstr. 31 lipca zostały wezwane na komisariat. Zaraz po wieczornym nabożeństwie udały się tam – tylko jedna – s. Małgorzata – na polecenie przełożonej została, by nie opuszczać fary i Nowogródka. Nie wiedziały co je czeka, czy będzie to tylko przesłuchanie, może podejrzewały, że zostaną wywiezione na roboty do Niemiec, a może czuły, że ich błagania dotarły przed oblicze Pana…

Ze relacji świadków można odtworzyć mniej więcej ich ostatnie godziny…

O 19.30 siostry dotarły na komisariat, po godzinie podjechało tam ciężarowe auto i siostry pod eskortą zostały umieszczone w samochodzie. Ruszyli… zatrzymali się trzy kilometry za miastem, był wieczór ciemno, w pobliskich zagrodach jednak toczyło się życie, gwar, pędzono bydło do zagród, wracano z pola – to nie była dobra pora. Samochód więc zawrócił.

Najbliższą noc siostry spędziły w piwnicy komisariatu. Piwnica była nieduża, siostry kolejno kładły się krzyżem a reszta modliła się stojąc. O godzinie 3.30 znowu podjechały samochody. Tym razem siostry zostały wywiezione nieco dalej od miasta. Dół wykopany był paręset kroków od szosy w niewielkim brzozowo-sosnowym lasku.

Szły w tamtą stronę:

Siostra Stella – przełożona Domu Chrystusa Króla w Nowogródku

Siostra Imelda – tym razem na pewno świadoma rzeczywistości

Siostra Rajmunda – po raz pierwszy nie odczuwająca fizycznego bólu

Siostra Daniela – zawsze wszystkim niepostrzeżenie pomagająca

Siostra Kanuta – której Oblubieniec miał ofiarować czerwoną sukienkę

Siostra Sergia – która kiedyś powiedziała: „męczeństwa też się nie boję”

Siostra Gwidona – powtarzająca zawsze „Tak trzeba”

Siostra Felicyta – „wątły kwiat”

Promienna Siostra Heliodora

Siostra Kanizja – która tak się spieszyła ucząc dzieci

Siostra Boromea – najmłodsza z niech, która tak niedawno wróciła do domu, „coś ją gnało spowrotem do sióstr”

bez tytułu

Szły spokojne, pełne godności ze złożonymi rękami… prosiły by mogły zostać w habitach, w pełnym zakonnym stroju. Uklękły żegnając się ze sobą, a s. Stella, ich Przełożona, pobłogosławiła każdą. Wtedy rozległy się strzały. Najpierw padła s. Stella, za nią kolejno siostry: Imelda, Rajmunda, Daniela, Kanuta, Sergia, Gwidona, Felicyta, Heliodora, Kanizja i Boromea.

Ofiara złożona Bogu za braci, została przyjęta.

(na podstawie książki Marii Starzyńskiej „Jedenaście klęczników”)

Wszyscy, za których siostry złożyły ofiarę ocaleli. W krótkim czasie nadeszła zmiana wyroku – kilka osób zwolniono całkowicie, resztę przeznaczono na deportację do Niemiec.

Kościół potwierdził heroiczność nowogródzkich nazaretanek wynosząc je w 2000 r. na ołtarze i ustanawiając ich wspomnienie liturgiczne na 4 września.

Dla każdej z nas są one świadectwem wypełnienia charyzmatu nazaretańskiego do końca.

Błogosławione Męczennice z Nowogródka – wyproście nam łaskę świętości i wierności naszemu powołaniu do końca…

Błogosławione Męczennice z Nowogródka – módlcie się za nami i wszystkim rodzinami świata…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s