Serce Jezusa…

2014_08_30_004
Kochani!
Choć czerwiec nam się pomału kończy,
to chciałabym się z Wami podzielić tym,
co w ostatnim czasie odkrywałam
i ufam, że nadal będę odkrywać . 🙂

Zapewne wiecie, że ten miesiąc jest szczególnie poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. W Tradycji Kościoła Serce Jezusa jest szczególnie czczone w tzw. ” nabożeństwie czerwcowym” poprzez Adorację i litanię. Niestety, ale śpiew litanii coraz częściej spotyka się ze zniechęceniem wśród ludzi młodych. Nie ukrywam, że też mi było trudno w zmierzyć się z tą pobożnością i ciągle jeszcze proszę w modlitwie, bym rzeczywiście potrafiła się odnaleźć w Sercu Pana Jezusa i uwielbiać Go w litanii.

Teraz dopiero tak naprawdę odkrywam, jakie jest Serce Jezusa i widzę, jak bardzo Bogu zależy na tym, byśmy Go naprawdę szukali.
Choć On sam jest w nas Tajemnicą i my sami jesteśmy dla siebie tajemnicą, to pragnie, abyśmy pozwolili Mu na działanie w naszym sercu, w naszym życiu.
Jesteśmy dla Niego szczególnie ważni. Nasze serca- moje serce- Twoje serce – jest dla Boga mieszkaniem, w którym zapragnął BYĆ, mówić nieustanne JA JESTEM.
Szczególnie możemy to zauważyć w wezwaniach litanii do Najśw. Serca Pana Jezusa.
Każde jedno przyzywa jedynie cząstkę tej Tajemnicy i każde jedno pozwala nam na odnalezienie miejsca dla siebie, naszego miejsca w Bogu poprzez Serce Jego Syna.

To jest niezwykłe! Każde wezwanie stało się zaproszeniem samego Boga,
abyśmy zechcieli zamieszkać w Jego Sercu.
Możemy znaleźć miejsce w Jego Sercu, które jest zarówno świątynią Boga, przybytkiem Najwyższego, domem Bożym, bramą niebios jak i przebłaganiem za grzechy nasze,
dla nieprawości naszych starte, włócznią przebite i nadzieją umierających.

Nie ma takiego człowieka, który nie mógłby znaleźć w Nim schronienia. NIE MA!

Mimo to, że jesteśmy często pogubieni przez grzech, który się ciągle wkrada,
mimo to, że jesteśmy często zdołowani swoją własną słabością i kruchością,
mimo to, że często nam się wydaję, że jesteśmy do niczego i na nic nie zasługujemy,
to Bóg przychodzi do nas i PRAGNIE, abyśmy zaprosili Go do naszego serca.
Tak bardzo szanuje naszą wolność, że nie wejdzie do naszego życia nieproszony.

I tak sobie często myślę, śpiewając tę litanię, że wiele jeszcze ludzi szuka swojego Domu, a jak jeszcze wiele nie potrafi, nie chce czy nie wie w ogóle o tym, że Bóg czeka na to zaproszenie.

Boże mój, proszę,
ożywiaj to pragnienie w moim sercu,
abym ciągle zapraszała Ciebie do swojego życia
i proszę też za tych, którzy jeszcze ciągle szukają sensu życia,
aby odnaleźli Go w Tobie.
AMEN!

s. G.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s